19 mitów o pierwszej pomocy, w które wciąż wierzymy. Co robić naprawdę?
- Anna Zielińska-Górka

- 24 sie
- 7 minut(y) czytania

Masło na oparzenie. Coś twardego między zęby podczas napadu padaczki. Wyciąganie języka osobie nieprzytomnej. Adrenalina wbita prosto w serce. Kaszel, który ma zatrzymać zawał. Niektóre mity dotyczące pierwszej pomocy są starsze od nas. Inne narodziły się w filmach albo internecie. Część brzmi tak przekonująco, że regularnie wraca na naszych szkoleniach. Jeśli ktoś przez kilkanaście lat słyszał, że podczas drgawek trzeba włożyć poszkodowanemu coś do ust, trudno oczekiwać, że sam uzna to za zły pomysł. Zebraliśmy 19 mitów, które często spotykamy podczas kursów pierwszej pomocy i w pracy ratowniczej. Sprawdzamy, co jest w nich nie tak i co rzeczywiście zrobić, kiedy obok nas wydarzy się coś poważnego.
Pierwsza pomoc w 30 sekund: czego lepiej nie robić?
nie wkładaj niczego do ust osobie podczas drgawek
nie czekaj z RKO z obawy przed złamaniem żeber
nie smaruj oparzenia masłem, kefirem ani pastą do zębów
jeśli poszkodowany skutecznie kaszle przy zadławieniu, zachęcaj go do kaszlu
nie wyciągaj dużego ciała obcego tkwiącego w ranie
nie szukaj tętna u osoby nieprzytomnej przed decyzją o rozpoczęciu RKO
użyj AED, jeśli jest dostępne - urządzenie samo oceni, czy defibrylacja jest potrzebna.
RKO, osoba nieprzytomna i AED - tu najczęściej boimy się zaszkodzić
Mit 1. Nie ruszaj go, może mieć uszkodzony kręgosłup
Podejrzenie urazu kręgosłupa ma znaczenie, więc bez potrzeby nie przemieszczamy osoby po poważnym wypadku. Ocena czynności życiowych ma jednak pierwszeństwo. Jeśli poszkodowany jest nieprzytomny i nie oddycha prawidłowo, trzeba wezwać pomoc i rozpocząć RKO. Gdy leży w pozycji, która uniemożliwia udrożnienie dróg oddechowych lub uciskanie klatki piersiowej, konieczne może być ostrożne obrócenie go na plecy.
Jeśli po urazie człowiek jest nieprzytomny, ale oddycha prawidłowo, nie obracamy go automatycznie do pozycji bocznej. Ograniczamy ruch, obserwujemy oddech i reagujemy, jeśli drożność dróg oddechowych zaczyna być zagrożona.
Mit 2. Podczas RKO żebra muszą się złamać
Nie muszą. Złamania żeber mogą zdarzyć się podczas prawidłowo prowadzonej resuscytacji, szczególnie u osób starszych, ale nie są celem uciskania klatki piersiowej. U dorosłego uciskamy środek klatki piersiowej na głębokość około 5-6 cm, w tempie 100-120 razy na minutę. Jeśli podczas działania usłyszymy lub poczujemy coś, co może wskazywać na złamanie żebra, sprawdzamy ułożenie rąk i kontynuujemy RKO, jeśli osoba nadal nie oddycha prawidłowo. Obawa przed urazem nie powinna zatrzymać resuscytacji.
Mit 3. Przed rozpoczęciem RKO trzeba sprawdzić tętno
Na kursach pierwszej pomocy dla osób niemedycznych nie uczymy szukania tętna na szyi jako warunku rozpoczęcia RKO. Jego wiarygodna ocena w stresie bywa trudna nawet dla osób z doświadczeniem. Jeśli człowiek nie reaguje i nie oddycha prawidłowo, dzwonimy pod 112, słuchamy dyspozytora i rozpoczynamy uciskanie klatki piersiowej. Poszukiwanie pulsu może tylko opóźnić działanie.
Mit 4. AED może przez pomyłkę porazić człowieka, który tego nie potrzebuje
AED najpierw analizuje rytm serca. Wyładowanie zostanie zalecone lub wykonane tylko wtedy, gdy urządzenie rozpozna rytm wymagający defibrylacji. Użytkownik nie podejmuje tej decyzji samodzielnie. Trzeba nakleić elektrody zgodnie z ilustracją, słuchać komunikatów i dopilnować, żeby podczas analizy oraz wyładowania nikt nie dotykał poszkodowanego. AED jest projektowane tak, aby mogła z niego skorzystać także osoba bez medycznego wykształcenia.
Mit 5. Nieprzytomnemu trzeba wyciągnąć język, żeby się nim nie udusił
Języka nie wyciągamy palcami, nie przytrzymujemy i z pewnością nie przypinamy do policzka agrafką, choć takie instrukcje można znaleźć na bardzo starych materiałach dotyczących pierwszej pomocy. U osoby nieprzytomnej sprawdzamy oddech. Jeśli nie oddycha prawidłowo, rozpoczynamy RKO. Jeśli oddycha i nie ma urazu, odpowiednie ułożenie na boku pomaga utrzymać drożność dróg oddechowych. Po urazie nie obracamy poszkodowanego do pozycji bocznej rutynowo; ruch ograniczamy do sytuacji, w których wymaga tego drożność dróg oddechowych lub bezpieczeństwo.
Drgawki i zadławienie - pomaganie na siłę potrafi zaszkodzić
Mit 6. Przy napadzie padaczki trzeba włożyć coś do ust, żeby człowiek nie odgryzł sobie języka
Nie wkładamy do ust łyżki, długopisu, portfela ani własnych palców. Podczas napadu szczęki mogą zacisnąć się z dużą siłą. Włożony przedmiot może uszkodzić zęby i jamę ustną, a jego fragment może dostać się do dróg oddechowych. Poszkodowany może przygryźć język. To mniejsze zagrożenie niż urazy powstałe przy próbie siłowego otwierania ust. Odsuwamy niebezpieczne przedmioty, chronimy głowę, notujemy czas napadu, a po ustąpieniu drgawek kontrolujemy oddech.
Mit 7. Trzeba przytrzymać ręce i nogi, żeby drgawki się skończyły
Napadu nie zatrzymamy siłą. Przytrzymywanie kończyn może spowodować uraz poszkodowanego, a także osoby pomagającej. Nie blokujemy ruchów. Dbamy o bezpieczne otoczenie i czekamy, aż drgawki ustąpią, cały czas obserwując stan człowieka.
Mit 8. Kiedy ktoś się krztusi, trzeba od razu klepać go po plecach
Jeżeli człowiek mocno i skutecznie kaszle, zachęcamy go do dalszego kaszlu. To naturalny i często najskuteczniejszy sposób usunięcia ciała obcego. Kiedy kaszel staje się nieskuteczny, przechodzimy do uderzeń między łopatki, a u osoby dorosłej - jeśli nie przynoszą efektu - do uciśnięć nadbrzusza. Jeśli poszkodowany traci przytomność, rozpoczynamy RKO. Unoszenie rąk do góry nie jest elementem algorytmu postępowania przy zadławieniu.
Mit 9. Zadławione niemowlę najlepiej złapać za nogi i odwrócić do góry nogami
Nie. U niemowlęcia z nieskutecznym kaszlem stosujemy uderzenia między łopatki, a jeśli nie działają - uciśnięcia klatki piersiowej. Dziecko jest odpowiednio podparte, z kontrolowaną pozycją głowy. Trzymanie go za nogi i potrząsanie nim nie należy do zalecanego postępowania.
Oparzenia i urazy - domowe patenty mają zostać w domu
Mit 10. Na oparzenie najlepiej działa masło, kefir albo pasta do zębów
Świeże oparzenie termiczne chłodzimy chłodną bieżącą wodą przez co najmniej 20 minut. Nie nakładamy na ranę masła, tłustych kremów, kefiru ani pasty do zębów. Takie substancje nie usuwają ciepła z tkanek, mogą utrudniać późniejszą ocenę rany i zwiększać ryzyko jej zanieczyszczenia. Przy większych oparzeniach chłodzimy ranę, ale jednocześnie chronimy resztę ciała przed wychłodzeniem. Po schłodzeniu ranę można luźno osłonić czystym, nieprzylegającym materiałem.
Mit 11. Im zimniej, tym lepiej - najlepiej przyłożyć lód
Lód i lodowata woda nie są dobrym sposobem chłodzenia świeżego oparzenia. Mogą dodatkowo uszkadzać tkanki i zwiększać ryzyko wychłodzenia. Potrzebujemy chłodzenia, nie zamrażania.
Mit 12. Jeśli przy urazie brzucha widać jelita, trzeba je włożyć z powrotem
Nie wciskamy narządów do jamy brzusznej. Osłaniamy ranę czystym materiałem, nie uciskamy wystających tkanek i wzywamy pomoc. Próba „naprawienia” urazu na miejscu może spowodować dodatkowe uszkodzenia i zanieczyszczenie rany.
Mit 13. Nóż albo inne duże ciało obce trzeba szybko wyciągnąć z rany
Jeżeli duży przedmiot tkwi głęboko w ranie, zostawiamy go na miejscu. Może częściowo uciskać uszkodzone naczynia i ograniczać krwawienie, a jego wyciągnięcie może spowodować gwałtowne pogorszenie stanu poszkodowanego. Wzywamy pomoc, stabilizujemy przedmiot dostępnym materiałem i pilnujemy, żeby się nie przemieszczał. Usunięcie pozostawiamy zespołowi medycznemu.
Mit 14. Po ukąszeniu przez żmiję trzeba wyssać jad
Nie nacinamy rany, nie wysysamy jadu i nie zakładamy z tego powodu opaski uciskowej. Osoba po ukąszeniu powinna ograniczyć ruch, a ukąszona kończyna pozostać możliwie nieruchoma. Zdejmujemy pierścionki, zegarek czy ciasne elementy odzieży, które mogą przeszkadzać po pojawieniu się obrzęku, i organizujemy pomoc medyczną.
Mit 15. Opaska uciskowa oznacza utratę kończyny
Opaska uciskowa służy do ratowania życia przy masywnym krwotoku z kończyny. Jeśli krwawienie zagrażające życiu nie zostaje opanowane bezpośrednim uciskiem, opaskę zakładamy powyżej rany, nie na stawie, zaciskamy do zatrzymania krwawienia i zapisujemy godzinę założenia.
Nie luzujemy jej samodzielnie. Decyzję o zdjęciu podejmuje personel medyczny. Nie warto zapamiętywać prostych reguł w rodzaju „po dwóch godzinach noga odpada” albo „przed dwiema godzinami nic się nie stanie”. Najpierw trzeba zatrzymać krwotok, który może zabić człowieka w kilka minut.
Adrenalina, leki i zawał - kino i internet zrobiły tu sporo zamieszania
Mit 16. Adrenalinę wbija się prosto w serce
Pulp Fiction zrobiło w tej sprawie świetną robotę filmową i kiepską edukacyjną. W pierwszej pomocy adrenalina kojarzy się przede wszystkim z anafilaksją. Autowstrzykiwacz podaje lek domięśniowo w zewnętrzną część uda, zgodnie z instrukcją urządzenia. Nie szukamy serca między żebrami. Przy podejrzeniu anafilaksji wzywamy 112. Jeśli poszkodowany ma swój autowstrzykiwacz i sytuacja wskazuje na potrzebę jego użycia, pomagamy zgodnie z instrukcją urządzenia i własnym przeszkoleniem.
Mit 17. Przy bólu w klatce można podać komuś swoją nitroglicerynę - przecież objawy są podobne
Nie podajemy drugiej osobie leku przepisanego dla nas tylko dlatego, że jej dolegliwości przypominają nasze. Nitrogliceryna obniża ciśnienie i w niewłaściwej sytuacji może wyraźnie pogorszyć stan chorego. Jeśli ktoś ma rozpoznaną chorobę wieńcową i własną nitroglicerynę zaleconą przez lekarza, można pomóc mu przyjąć jego lek zgodnie z zaleceniem. Przy nowym lub silnym bólu w klatce piersiowej wzywamy 112 i pozostajemy z poszkodowanym.
Mit 18. Przy zawale trzeba mocno kaszleć - to takie RKO dla samego siebie
Tzw. cough CPR nie jest metodą pierwszej pomocy zalecaną osobom postronnym i nie leczy zawału. W bardzo specyficznych, monitorowanych warunkach szpitalnych lekarz może czasem wykorzystać kaszel jako chwilowe postępowanie przy wybranych zaburzeniach rytmu. To zupełnie inna sytuacja niż ból w klatce piersiowej w domu, samochodzie czy sklepie. Przy objawach sugerujących zawał potrzebna jest szybka pomoc medyczna. Kaszel nie zastąpi RKO, jeśli dojdzie do zatrzymania krążenia.
Mit 19. Zawał lub udar można zatrzymać nakłuwaniem palców albo uciskaniem punktu pod nosem
Nie ma wiarygodnych dowodów, że nakłuwanie opuszków, wykałaczka pod nosem czy podobne internetowe metody zatrzymują zawał albo udar mózgu. Przy udarze liczy się szybkie rozpoznanie objawów i wezwanie 112. Przy bólu w klatce piersiowej również nie tracimy czasu na eksperymenty. Akupunktura czy akupresura mogą być stosowane w innych sytuacjach, ale nie powinny zastępować pilnego postępowania medycznego w ostrym udarze lub podejrzeniu zawału.
Skąd biorą się mity o pierwszej pomocy?
Część to pozostałości po dawnych sposobach postępowania. Część powstała z półprawd. Ktoś zauważył, że zimno zmniejsza obrzęk, więc na podbite oko trafił stek z lodówki. Ktoś słyszał o adrenalinie używanej w ratownictwie, a kino zrobiło z tego igłę wbijaną w serce. Internet pozwolił takim historiom podróżować jeszcze szybciej. Wiele z tych porad brzmi logicznie, szczególnie jeśli słyszymy je od lat. W sytuacji stresowej człowiek sięga po to, co pamięta. Właśnie dlatego pierwszej pomocy warto uczyć się praktycznie.
Na szkoleniu można sprawdzić, jak naprawdę używa się AED, co zrobić podczas drgawek, kiedy uderzać zadławioną osobę między łopatki, jak założyć opaskę uciskową i jak wygląda prawidłowe RKO. Po kilku wykonanych samodzielnie próbach łatwiej odtworzyć właściwe działanie niż pojedynczą poradę przeczytaną kiedyś w internecie.
W Krakowskiej Szkole Ratownictwa prowadzimy praktyczne kursy dla firm, instytucji i osób indywidualnych. Mity z tego artykułu regularnie wracają podczas naszych zajęć - i dobrze. Kurs jest miejscem, w którym można zapytać o każdą zasłyszaną poradę i sprawdzić ją w praktyce.
Zaglądnij także pod linki:
Posłuchaj odcinka Radiostacji Ratunkowej
Artykuł powstał na podstawie odcinka Radiostacji Ratunkowej „Obalamy 19 mitów w pierwszej pomocy!”. W nagraniu rozmawiamy o tych historiach mniej formalnie i dorzucamy przykłady z kursów oraz pracy w ratownictwie.
Aktualizacja merytoryczna: sierpień 2026.
Tekst zaktualizowano w oparciu o wytyczne ERC 2025 i aktualne zalecenia pierwszej pomocy dotyczące m.in. RKO, AED, zadławienia, krwotoków, anafilaksji, ukąszeń i oparzeń.





Komentarze